Wszystkie ciekawostki
CiekawostkaTajemnice

Przełęcz Diatłowa: namiot rozcięty od środka

2 min czytania

W nocy z 1 na 2 lutego 1959 roku na zboczu góry Chołat Sjachył w północnym Uralu dziewięcioro doświadczonych turystów rozcięło swój namiot od środka i uciekło w ciemność. Temperatura wynosiła od -25 do -30°C. Większość z nich nie miała butów ani kurtek. Nikt nie przeżył.

Kim byli?

Grupa składała się z ośmiu mężczyzn i jednej kobiety — studentów i absolwentów Politechniki Uralskiej. Prowadził ich 23-letni Igor Diatłow, a celem była góra Otorten, oddalona o około 10 kilometrów. Wyprawa miała najwyższą wówczas kategorię trudności. Dziesiąty uczestnik, Jurij Judin, zawrócił 28 stycznia z powodu choroby. Jako jedyny przeżył i do śmierci w 2013 roku zastanawiał się, co spotkało jego przyjaciół.

Co znaleźli ratownicy

26 lutego poszukiwacze odnaleźli zniszczony namiot. Około półtora kilometra niżej, pod wielką sosną, leżały ciała dwóch mężczyzn — w samej bieliźnie, obok resztek ogniska. Trzy kolejne ciała znaleziono na zboczu, tak jakby te osoby próbowały wrócić do namiotu. Ostatnie cztery odkryto dopiero w maju, w jarze, pod czterema metrami śniegu.

Sześć osób zmarło z wychłodzenia. Trzy miały ciężkie obrażenia — złamania czaszki i żeber, jakby od ogromnej siły. Na ubraniu jednej z ofiar wykryto ślady promieniowania.

Teorie i najnowsze wyjaśnienia

Radzieckie śledztwo zamknięto stwierdzeniem o „przemożnej sile natury”. Przez dekady pojawiały się teorie o tajnych testach wojskowych, infradźwiękach wywołujących panikę czy gwałtownych wiatrach spływających ze zboczy.

W 2019 roku rosyjska prokuratura wznowiła sprawę, a w 2020 roku uznała za przyczynę lawinę. Rok później naukowcy z Szwajcarii, Alexander Puzrin i Johan Gaume, pokazali w symulacjach komputerowych, że nawet niewielka lawina płytowa na zboczu o nachyleniu około 28 stopni mogła zniszczyć namiot i spowodować część obrażeń. Nie wszyscy są przekonani — i dlatego ta sprawa wciąż żyje.

Newsletter · w każdy piątek

3 ciekawostki, po których powiesz „CO?!” — prosto na maila.

Wypisujesz się jednym kliknięciem. Szczegóły w polityce prywatności.