Według legendy po ruinach zamku Ogrodzieniec krąży nocą ogromny czarny pies z ciężkim łańcuchem — to duch okrutnego kasztelana Warszyckiego.
Czarny pies z Ogrodzieńca: legenda o okrutnym kasztelanie
Ruiny zamku Ogrodzieniec w Podzamczu to największa warownia na Szlaku Orlich Gniazd. Białe wapienne skały zrastają się tu z murami tak, że trudno powiedzieć, gdzie kończy się natura, a zaczyna budowla. Nocą to miejsce ma jeszcze jednego mieszkańca — przynajmniej według legendy.
Od grodu do renesansowej rezydencji
Pierwsze umocnienia powstały tu prawdopodobnie już za Bolesława Krzywoustego i zostały zniszczone podczas najazdu tatarskiego w 1241 roku. Murowany zamek wzniesiono za Kazimierza Wielkiego, a w latach 1530–1545 Seweryn Boner przebudował go w okazałą renesansową rezydencję.
Złote lata zakończył potop szwedzki. W 1655 roku Szwedzi spalili zamek i stacjonowali w nim prawie dwa lata, rujnując dużą część zabudowań.
Kasztelan, który nie zaznał spokoju
W latach 1669–1680 zamek odbudowywał Stanisław Warszycki, kasztelan krakowski. W przekazach zapisał się jako człowiek bardzo bogaty, ale chciwy i okrutny — wobec poddanych i własnej rodziny. Legenda mówi, że po śmierci nie trafił ani do nieba, ani do piekła. Wraca nocą pod postacią ogromnego czarnego psa z ciężkim, brzęczącym łańcuchem i pilnuje ukrytych w zamku skarbów.
Ruina, która stała się planem filmowym
Ostatni mieszkańcy opuścili zniszczony zamek około 1810 roku. Prace konserwatorskie, które zabezpieczyły go jako trwałą ruinę i udostępniły zwiedzającym, trwały od 1949 do 1973 roku. Dzięki nim możemy dziś chodzić tam, gdzie według legendy krąży czarny pies.
Klimat ruin docenili filmowcy: Ogrodzieniec pojawił się m.in. w serialu „Janosik”, filmie „Zemsta” i serialu „Wiedźmin” z 2019 roku.
Poprzednie dni
Coś Cię ominęło? Wszystkie poprzednie dni są tutaj.
Newsletter · w każdy piątek