Wszystkie ciekawostki
CiekawostkaHistoria

Parasolka dla papierosa: gadżet na deszczowe dni

2 min czytania

W pierwszej połowie XX wieku palenie było codziennością niemal wszędzie: w domach, biurach, pociągach, kinach i na ulicy. Palacze mieli jednak jednego wroga — deszcz. Mokry papieros gaśnie i nie da się go zapalić. Rozwiązanie? Parasol. Tyle że bardzo mały.

Jak to wyglądało

Pomysł był prosty: malutki parasol mocowany na papierosie albo na cygarniczce, tuż nad żarzącą się końcówką. Osłaniał ogień przed kroplami, a jednocześnie pozwalał ulatywać dymowi.

W sierpniu 1931 roku amerykański magazyn popularnotechniczny Modern Mechanix pokazał wyjątkowo rozbudowaną wersję takiego gadżetu: parasol nad papierosem z małym kranikiem odprowadzającym wodę. Według opisu z tamtych czasów wymyślił go cyrkowy klaun z Anglii — żeby jego papieros przetrwał numery z wodą sodową, którą klauni oblewali się na arenie.

Epoka dziwnych akcesoriów

Parasolka nie była wyjątkiem. W latach 30.–50. projektowano i reklamowano dziesiątki akcesoriów dla palaczy: automatyczne zapalniczki, podwójne cygarniczki, przenośne popielniczki czy urządzenia pozwalające palić bez dotykania papierosa palcami.

Ile w tym prawdy

Trzeba uczciwie powiedzieć: nie wiadomo, kto pierwszy wpadł na pomysł parasolki dla papierosa, ani jak popularna była w praktyce. Zachowały się głównie ilustracje i krótkie notki z gazet. To raczej obraz epoki niż przebój sprzedaży — ale bardzo wymowny.

Newsletter · w każdy piątek

3 ciekawostki, po których powiesz „CO?!” — prosto na maila.

Wypisujesz się jednym kliknięciem. Szczegóły w polityce prywatności.