Ponad 24 minuty bez oddechu: jak to możliwe?
27 marca 2021 roku w chorwackim Sisaku freediver Budimir Šobat zanurzył twarz pod wodą i nie wziął oddechu przez 24 minuty i 37 sekund. Wynik trafił do Księgi Rekordów Guinnessa jako najdłuższe dobrowolne wstrzymanie oddechu pod wodą wśród mężczyzn.
Jeden kluczowy szczegół: tlen
Przed próbą Šobat oddychał czystym tlenem. To dozwolona, osobna kategoria rekordów. Taki „zapas” tlenu w organizmie pozwala wytrzymać znacznie dłużej niż na zwykłym powietrzu.
Dla porównania: w konkurencji bez tlenu (tzw. statyczny bezdech), uznawanej przez organizację AIDA, rekord świata mężczyzn wynosi 11 minut i 35 sekund. Ustanowił go Francuz Stéphane Mifsud w 2009 roku. To wciąż wynik z innego świata — ale ponad dwa razy krótszy.
Jak ciało to wytrzymuje?
Pomaga tak zwany odruch nurkowania ssaków. Gdy twarz jest zanurzona w wodzie, serce zwalnia, a naczynia krwionośne w kończynach się zwężają, żeby oszczędzać tlen dla mózgu i serca. U wytrenowanych freediverów tętno potrafi spaść do bardzo niskich wartości.
Do tego dochodzi trening: ćwiczenia oddechowe, relaksacja i stopniowe przyzwyczajanie organizmu do wysokiego poziomu dwutlenku węgla, który wywołuje gwałtowną potrzebę oddechu. Šobat przygotowywał się do próby trzy lata, trenując sześć dni w tygodniu.
Rekord już nie jest rekordem
W czerwcu 2025 roku wynik Šobata pobił inny Chorwat, Vitomir Maričić. W basenie w Opatii, również po oddychaniu tlenem, wytrzymał bez oddechu 29 minut i 3 sekundy.
Jedno jest pewne: nie wolno próbować tego samemu. Utrata przytomności pod wodą może przyjść nagle i bez ostrzeżenia — dlatego zawodowcy zawsze trenują z asekuracją.